Skuteczne i inspirujące metody oszczędzania

Cześć,

I zapraszam do artykułu dotyczącym metod oszczędzania.

Jak zwykle możesz przejść od razu do mięsa [link], ale możesz poświęcić dodatkową ekstra minutą na wstęp, który – mam nadzieję – będzie kluczem do lepszego przyswojenia dalszej części artykułu.

Mam nadzieję, że zgodzicie się ze mną, że oszczędzanie jest jedną z form zarabiania pieniędzy. I nie prawda, że to domena, jak to mówią, “gołodupców” czy ludzi o niższym statusie finansowym. Owszem, również w jakiejś części ich, ale przede wszystkim oszczędność to cecha charakteryzująca kreatywnych przedsiębiorców, którzy niejednokrotnie mogą pochwalić się grubaśnym portfelem. Znacie takie przypadki, prawda?

Jako uzupełnienie do tego artykułu odsyłam do artykułu dotyczącego sposobów zarabiania [link]

Śledź na bieżąco

Oba tematy są rozwojowe, tzn. będę do nich dopisywał z biegiem czasu, kolejne metody, zatem powinieneś tu od czasu do czasu zaglądać. Najlepiej zapisz się do newslettera. Widzisz? Jest tam z boku, po prawej:)

Oba tematy są też wtórne, co oznacza, że znajdziesz mnóstwo podobnych opracowań na Internecie, w tym naprawdę rewelacyjne i rozbudowane, jak np. na stronie Michała Szafrańskiego www.jakoszczedzacpieniadze.pl – swoją drogą Michał jest dla mnie dużą inspiracją rozwojową, co jak przypuszczam przełożyło się na tytuł tego bloga i nick, który jest trzonem mojego rozwoju finansowego.

Dlaczego zdecydowałem się na tak wtórny temat?

Powód jest bardzo prosty. Uważam się za osobę kreatywną.

Co ta kreatywność ma do rzeczy?

Ano ma tyle, że nawet jeśli spora część to będę pomysły wtórne, to jednak może okazać się, że w moim ujęciu bardziej trafią do Ciebie, a nawet pozwolą konkretne metody rozwinąć czy usprawnić. W niektóre metody się zagłębie, inne potraktuje dość powierzchownie.

Jeśli któraś metoda w szczególności Cię zainspiruje, koniecznie daj znać.

Optymalizacja codziennej pracy

Tak traktuj to jako metodę na oszczędność. Dzięki oszczędności, szybciej i sprawniej wykonujesz wiele czynności od zawodowych po domowe. W rezultacie wykonujesz więcej rzeczy (więcej pieniędzy) i zyskujesz więcej czasu (czas to pieniądz). Do tej metody przekonał mnie dość obszerny wpis, który znalazłem tutaj:  Jak zoptymalizować codzienną pracę?

Dowiesz się w nim między innymi:

– jak przykładowo można usprawnić pracę biurową.

– jaki potencjał leży w wykorzystaniu do codziennej pracy excela (pewnie już to wiesz)

– jak zaoszczędzić w kuchnie (ten aspekt w dalszej części wpisu rozwinę)

– jak automatyzować (przyspieszać) pracę w niezwykłym notatniku 🙂

– jak laik może skorzystać z dobrodziejstw języka programowania (na przykładzie python) do zwiększenia efektywności pracy

– jaki wpływ na efektywność, przekładająca się na oszczędność – ma aktywność fizyczna

Oszczędzanie na jedzeniu i piciu

Oczywiście nie mówię tu o głodówkach (choć od czasu do czasu oczyszczają organizm :), ani też o tanim, niezdrowym jedzeniu (ale nie przejmuj się, czasem będziesz musiał i jakoś organizm sobie poradzi – jeśli jest w miarę dysponowany).

Mówię tutaj o:

– Planowaniu jedzenia co najmniej na tydzień (jeśli mieszkasz z kimś i odżywiacie się razem, róbcie też takie plany razem. Generalnie wspólne odżywianie jest zawsze tańsze, ale to już pewni mówiła Ci mama.)

– Kupowaniu z listą (na podstawie zaplanowanego tygodnia żywienia). Trzymaj się listy, unikniesz zbędnych i emocjonalnych zakupów

– Uwzględnianiu promocji (czasem przy promocji musisz kupić więcej, nie zapomnij sprawdzić daty przydatności)

– Orientacji, co gdzie jest taniej (nie mówię tutaj o codziennych kontrolach różnych sklepów i sieci sprzedaży, ale o próbie wyczucia tendencji danych sklepów (tj. na co lubią dawać promocję i kiedy, albo co po prostu zazwyczaj mają taniej

– Racjonalnym dobieraniu półproduktów. Napiszę na przykładzie. Jeśli – tak jak ja – robisz sobie kompozycję: twaróg + owoc (np. banan / kiwi / pomarańcz / jabłko) + jogurt i jeśli nie chcesz, żeby to była “zupa” wybierz mniejszy jogurt (zaoszczędzisz ok 30%)

– Odżywianie poza domem.

Przejdę do konkretnego przykładu. Zdarza mi się pracować w centrum handlowym w strefie cooworkingu. Jeśli jestem tam dłużej to potrzebuję: kawy, wody i jakiegoś posiłku. To jest centrum handlowe, więc przy uwzględnieniu tego pakietu możesz wydać dziennie ok: 25-30 zł. Ja ten wydatek minimalizuję. Jak?

Kawa: Kawę robię w domu i korzystam z kubka termicznego.

Woda: Do małej butelki (0.5 litra) przelewam wodę z dużej. I teraz jak to się przekłada na oszczędność? Jedna mała butelka wody gazowanej to koszt oscylując w granicach złotówki (najczęściej powyżej np. 1.30 zł). Duża butelka 1,5 litra tej samej wody do koszt od 1,40 do 1,7 (w zależności czy kupujesz w zwykłym sklepie czy w sieci typu Makro czy Selgros). Oszczędność jest naprawdę wyraźna, bo zamiast kupować przez 3 dni codziennie 0.5 litr wody (koszt ok 4 zł) – wydajesz 1,40 na jedną 1,5.

Pożywienie: Tu sprawa jest prosta. Szykujesz w domu do pojemniczka próżniowego. Przy odrobinie kreatywności poradzisz sobie z zorganizowaniem miejsca na jego spożycie (zakładam, że w centrum handlowym przy stoliku jakiegoś fastfoodowca może być Ci niezręcznie). W najgorszym wypadku możesz zjeść w aucie (jeśli stoi gdzie na parkingu)

Oszczędzanie na paliwie

Jeśli możesz skorzystaj ze swoich nóg lub rowera (na zdrowie), w dalszej kolejności środek transportu publicznego (z biletem okresowym, imiennym, w miarę możliwości, żeby było taniej tylko na linie, z których regularnie korzystasz)

Jeśli auto to konieczność, to jeśli masz możliwość spraw sobie auto na gaz (mały minus – nie wszędzie je zaparkujesz). W dalszej kolejności jest diesel.

Oszczędna jazda. Włącz wyświetlanie konsumpcji paliwa i obserwuj, ile pije Twoje auto w poszczególnych sytuacjach. Szybko się nauczysz, żeby za szybko auta nie rozpędzać i żeby do skrzyżowań dojeżdżać na luzie 🙂

Regularne przeglądy i naprawy. Tu jest trochę podobnie jak z zębami. Regularnie, za małe kwoty, zamiast raz na jakiś czas, za kwoty niszczące Twój budżet. Dodatkowo wiele małych usterek może wpłynąć na większe spalanie auta (np. niedopompowane koła)

Oszczędzanie na mediach

Gotowanie dla wszystkich (synergia). Robisz kawę / herbatę? Spytaj czy ktoś jeszcze ma ochotę, lepiej żeby skorzystał teraz niż, za 5 minut znowu gotował wodę.

– żarówki energooszczędne (jasna sprawa)

– wyłączanie zbędnych świateł (= walka z nawykami)

– oszczędzaj wodę, zastanów się dokładnie, czy dla Ciebie zmywarka to ekonomiczne rozwiązanie; jeśli pod ręką w łazience masz wodę w misce, wykorzystają ją do spłukania jedynki lub dwójki (śmieszne?, e tam)

Oszczędzanie przez efektywną naukę

Mam dla Ciebie z pozoru sprzeczną poradę, tzn. nie wahaj się skorzystać z dobrego płatnego kursu online (w najgorszym wypadku pozwoli Ci usystematyzować temat), ale nie wydawaj pieniędzy w nieskończoność (chyba, że masz w tym ukryty cel) – zamiast tego sięgnij w czeluści Internetu, zaczynając od YouTube.

Tak mnóstwa tam śmieci, ale też sporo zaawansowanej wiedzy.

Osobiście mam dobre doświadczenia z portalami strefakursow.pl i eduweb.pl – więc jak coś to pytajcie na maila, to może podpowiem, które według mnie warto, które nie.

Druga bardzo istotna sprawa: zainwestuj swój czas w przerobienie różnych – sprawdzonych metod efektywnej nauki. Osobiście jestem na etapie przerabiania książki Radka Kotarskiego “Włam się do mózgu”. Chodzi tu oczywiście o oszczędność czasu związana z tym, że ogarniasz tematy szybciej i na dłużej (tj. nie uczysz się czegoś kilka razy – znasz to, prawda? :)) W zasadzie tę poradę można wrzucić w punkt o optymalizacji codziennej pracy.

Oszczędzanie - pozostałe metody

Ok. Nie chciałbym na siłę popaść w kategoryzację określonych działań, zatem kolejne pomysły będę punktował w tej zacnej kategorii o nazwie “inne”.

Łysy budzi respekt. I nie tylko. Po prostu kup sobie golarkę (koszt ok 60 zł) i raz na jakiś czas zgól się na łyso. Jeśli potrafisz wyczarować jakąś inną fryzurę – proszę bardzo. Oczywiście nie każdy się na to zdecyduje, ale dla mnie to oszczędność pieniędzy, ale też czasu, a także możliwość odreagowania. A co! Każde jedno strzyżenie to oszczędność co najmniej ok 30 zł.

śledź stronę - ciąg dalszy artykułu nastąpi 🙂

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o